środa, 24 sierpnia 2011

Recenzja: "Igrzyska Śmierci" - Suzanne Collins.

Tytuł: "Igrzyska Śmierci".
Seria: "Trylogia Igrzyska Śmierci" (Tom I).
Autor: Suzanne Collins.
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska & Piotr Budkiewicz .
Ilość Stron: 352.
Wydawnictwo: Media Rodzina.

Opis Wydawcy:
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów.
Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny - musi troszczyć się o młodszą siostrę i chorą matkę, a jest prawdziwa walka o przetrwanie...
Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w swojej nowej, świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość.
Jest to pierwszy tom trzyczęściowego cyklu. 


"Niech los zawsze Wam sprzyja !"
Gdy tylko słyszę tytuł "Igrzyska Śmierci" w moich oczach pojawia się blask, serce dudni, a pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl to magia,choć zasadniczo debiut Suzanne Collins i pierwsza część fenomenalnej Trylogii, niewiele ma z magią wspólnego. Żadnych zaklęć, klątw, różdżek, ani przenoszenia w czasie. A jednak, to wyrażenie jest jak najbardziej adekwatne do treści. "Igrzyska..." to ogólnoświatowy fenomen, książka która doczeka się już wkrótce ekranizacji. Podbiła serca milionów i zapoczątkowała szturm serii Antyutopijnych. Sięgnij Czytelniku po "Igrzyska Śmierci" i zanurz się w tę niesamowitą historię, o społeczeństwie na ruinach dawnego świata. Naszego świata już nie ma, więc wejdź wraz z bohaterami na arenę i walcz o życie, jeżeli tylko nie brak Ci odwagi...tutaj jest tylko jedna zasada: Nie dajcie się zabić. Reszta jest całkowicie nieważna. Pamiętaj o tym. A by wzniecić pożar, wystarczy jedna iskra.  Panie i Panowie, siedemdziesiąte czwarte Głodowe Igrzyska uważam za otwarte ! 


Przyszłość - Ameryka Północna to jedynie ruiny, na których powstało futurystyczne Państwo Panem. Jego stolicą jest Kapitol, otoczony przez dwanaście podległych sobie rejonów, nazywanych powszechnie dyskrytami. Okrutne kapitolańskie władze, niczego nie pragną bardziej jak ukazania udręki mieszkańców dyskrytów. Chcą przypomnieć kim są, a są prochem. W zasadzie niczym. Ku uciesze bezpiecznych i dobrze sytuowanych mieszkańców, raz w roku organizowane są Głodowe Igrzyska, transmitowane na żywo przez telewizję. Biorą w nich udział wylosowani młodzi ludzie - jedna para obojga płci z każdego rejonu, pomiędzy dwunastym a osiemnastym rokiem życia. Turnieju na życie, albo śmierć.


Katniss Everdeen, szesnastolatka zamieszkująca wraz z chorą na depresję matką i młodszą siostrą, zwaną Prymulką, jeden z najuboższych dyskrytów - dwunastkę, nigdy nie pogodziła się ze swoim losem. Po śmierci ojca jest główną żywicielką rodziny - utrzymuje ją przy życiu dzięki polowaniom, praktyki zaś uczył ją ojciec i najbliższy ,w zasadzie jedyny powiernik, Gale.  Dziewczyna nienawidzi wszechobecnego pyłu Złożyska, powszechnej śmierci głodowej i Strażników Pokoju, snujących się po ulicach i odwracających wzrok od ludzkiego cierpienia. Kiedy jej dwunastoletnia siostra zostaje w wyniku losowania jednym z Trybutów, dwunastego dyskrytu, dziewczyna bez wahania postanawia ją zastąpić. Czy istnieje nawet najmniejsza szansa na zwycięstwo ? Kotna nigdy nie była szkolona na bezlitosną wojowniczkę, ma miękkie serce i nade wszystko kocha swoją rodzinę, której nie chce opuszczać. Nigdy nie zabiła człowieka. Chociaż może jeśli uda jej się zapomnieć, że poluje na ludzi to różnica przestanie istnieć ? 


Nigdy w życiu nie spotkałam i jestem przekonana, że nie spotkam książki, która wywołałaby we mnie aż tak ogromne emocje i która byłaby w każdym calu doskonała i sprawiająca, że chce się do końca życia wygłaszać pochwały na jej temat, jakkolwiek wydawałyby się puste. Kroplą w morzu pozornych błahostek, czyniących te powieść tak genialną, jest narracja, z perspektywy głównej bohaterki w czasie teraźniejszym. To dzięki temu, że jest tak umiejętnie poprowadzona, akcja ma tak szybki i spójny przebieg. To także ona sprawia, że od "Igrzysk Śmierci" nie można się oderwać. Czyta się tak szybko, że ciężko nadążyć z przewracaniem kartek. W naszej głowie szumi, jak po nadużyciu alkoholu, w uszach łopoczą miliardy skrzydeł, na policzkach wykwitają piekące rumieńce, a cały świat wiruje gdy tracimy oddech. Wszystko pędzi w zastraszającym tempie, a chwilę po przeczytaniu pierwszej strony, z przerażeniem uświadamiamy sobie, że to już koniec. 


Podziwiam i zawsze podziwiać będę, świat jaki z ogromnym rozmachem i precyzją wykreowała Suzanne Collins. Tutaj każdy, najmniejszy nawet szczegół jest bardzo istotny. Nie tylko dla konstrukcji utworu, ale także dla konstrukcji całego Kapitolu. Czy Państwo naprawdę jest tak niezachwiane, jak się wydaje ? Czy zwyczajna dziewczyna z biednego dyskrytu może doprowadzić do jego upadku ? Zadziwiające jest ukazanie w tej książce brutalności i okrucieństwa, oscylującego między duchowym a cielesnym. Ciężko jest zdecydować, które jest gorsze. Mordowanie nastolatków dla rozrywki to nie tylko potworna, ale także niezwykle wyrafinowana forma okrucieństwa, zważywszy na każdy detal i każdy szczegół w konstrukcji Areny i świata przedstawionego. Tutaj wszystko jest doskonale zaplanowane, a Autorka nie szczędzi Czytelnikowi brutalnych, krwawych i przerażających opisów, ani szokujących zwrotów akcji.  Czy w świecie skąpanym we krwi, wylanej przez  bratobójczą walkę , jest miejsce na litość i współczucie ? Niekiedy szokujące, ale zawsze barwne i oryginalne "Igrzyska Śmierci" nie są lekturą o której zapomnimy za dzień, miesiąc, rok. To co stworzyła Pani Collins zostanie w nas już na zawsze i nie pozwoli o sobie zapomnieć.


Kolejnym z miliona plusów tejże książki, są bohaterowie. Znakomicie skonstruowani, ciekawi, a przede wszystkim prawdziwi. To nie kolejne drewniane kukły niezdolne do odczuwania emocji, z jakimi mamy okazję spotkać się w literaturze. Poczynając od głównej bohaterki a  kończąc na postaciach znajdujących się na drugim, a nawet trzecim planie. Katniss jest silną, niezależną i odważną dziewczyną, nie bojącą się bronić siebie,swoich najbliższych i swoich przekonań. To ona rzuca dyktatorom wyzwanie, ona rozpoczyna bunt. Katniss, dziewczyna która igra z ogniem. A przecież jeszcze wczoraj obrabiała upolowaną zwierzynę, zastanawiając się jak przeżyć kolejny dzień. Dzisiaj trafiła na arenę, ale i tu musi walczyć o przetrwanie. Główna bohaterka przeżywa niesamowicie poruszające, na wskroś prawdziwe i realistyczne emocje, w których zatonie niemalże każdy Czytelnik. To tak sugestywne odczucia, że wszystkie wydarzenia przeżywamy wraz z postaciami i zatracamy się w historii o futurystycznym Państwie i jego mieszkańcach. Mamy tutaj do czynienia z bardzo typowym dla powieści z wielu gatunków trójkątem. W tym wypadku skomplikowana relacja pomiędzy Katniss, najbliższym przyjacielem, a sojusznikiem z areny, który przed kilku laty ocalił jej życie, Peetą, znakomicie dopełnia fabułę, ale nie czyni z "Igrzysk" romansu. Wątek jest rozbudowany i piękny, acz w nienużących, idealnie odmierzonych proporcjach. Dziewczyna staje przed niemożliwym wyborem, nie tylko miłosnym - Igrzyska wygrać może tylko jedna osoba. Nie wygra go razem z Peetą. Któreś musi zginąć, żeby drugie mogło święcić triumfy. 


Nie do opisania są emocje których doświadczyłam, czytając te książkę. Momentami parskałam śmiechem, ale zdecydowanie najwięcej było łez - one płynęły mi po policzkach regularnie. O moim przywiązaniu do poszczególnych bohaterów i tym jak stali się prawdziwi w moich oczach, przekonałam się gdy odchodziło któreś z nich. Przeżywałam to tak bardzo, że można pomyśleć iż odeszła bliska mi, realna osoba. Nie mam słów by określić jak wspaniała jest ta książka i jak wielkie emocje ona budzi. Czytałam ją wiele miesięcy temu, mam za sobą także dwie kolejne części Trylogii. I co dziwne, te emocje wcale nie opadły. Śmiem twierdzić, że nie opadną nigdy. Gorąco zachęcam do zanurzenia się w tą piękną, ale i brutalną historię o totalitarnym Państwie i zwczajnej szesnastolatce która burzy cały znany dotychczas mieszkańcom dyskrytów, świat. Wesołych Głodowych Igrzysk, moi Drodzy. I niech los zawsze Wam sprzyja. 


Końcowa Ocena: 10/10.

13 komentarzy:

  1. Kocham IŚ i tak samo jak tobie, ciężko jest mi wyrazić uczucia, które towarzyszyły mi podczas lektury.
    Nie mogę się doczekać premiery filmu^^
    Pozdrawiam:*

    PS: Mówiłam, genialna recka. Aż żal jej nie publikować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale 10/10 nie wzięło się z niczego prawda. Poważnie się zastanowię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam, aż wstyd si do tego przyznać. Ale na pewno przeczytam, tyle że jeszcze nie wiem kiedy :P

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele pozytywnych opinii o tej książce, a nadal nie przeczytałam.. :l Muszę jakoś no xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna opinia, w końcu muszę jakoś ją sobie skombinować. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałem podobne odczucia, co ty. Nie da się jej odłożyć na półkę i nie myśleć. Pozostaje głęboko w pamięci ;-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak narazie przeczytałem dwie części, aktualnie czekam za trzecią.;) Seria rewelacyjna i tak jak już Matt powiedział pozostaje głeboko w pamięci.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogę podpisać się obiema rękami pod tą opinią. Książka jest świetna, podobnie jak pozostałe tomy trylogii!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety albo stety jestem jeszcze przed lekturą tej książki. Mam nadzieję, że również mi się spodoba.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również lubię IŚ. Szkoda, że kolejne części nie zainteresowały mnie aż tak bardzo, jak pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero skończyłam czytać i pisać recenzję. Jestem absolutnie zakochana w tej książce! Dawno nie miałam z rękach czegoś tak cudownego. A tak się opierałam przed kupnem tej książki. Głupia byłam i tyle! :-)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. coraz więcej słyszę o tej książce, a po Twojej recenzji po prostu nie mogę się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie czytałam, a wkoło tak dużo pochlebnych recenzji...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...